Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

Powstanie i Bogusław Linda

Czy można NADAREMNO rozlewać polską krew, obrócić w popiół wspaniałe miasto, a ludzi w nim żyjących skazać na ogrom cierpienia i pewną śmierć? Przeróżne osobistości czczą ten makabryczny obłęd, który jakoby przyczynił się do odzyskania wolności i niepodległości??? Każdy przytomny człowiek jednak wie, że gdyby system sowiecki nie był tak niewydolny dziś o demokrację w Polsce troszczyłby się nie komisarz Timmermans, ale towarzysz Zugianow. Czechy, Słowacja i Jugosławia też odzyskały wolności i niepodległość, nieprawdaż?

Powstanie i Bogusław Linda
źródło: internet

To, że zwykli, nierzadko młodzi ludzie, podziwiają powstańczy zryw, bohaterstwo i czczą jego uczestników przyjmujemy z pełnym zrozumieniem. To naturalny odruch każdego człowieka. Jednak obowiązkiem elit jest oceniać dane wydarzenia historyczne i wyciągać z nich wnioski nie uczuciowo, emocjami, a chłodny rozumem.

„Uzasadnienie” prostego człowieka chyba najtrafniej wyraził, w „żołnierskich słowach” zresztą, często w tych dniach przywoływany, Bogusław Linda: https://www.youtube.com/watch?v=sV2G-W0QqpQ. Tak. Dla prostych ludzi było to tak proste. Chcieli walczyć. „Byli tak wk…ni, że Niemcy ich rozje…bują po kątach”, że „chcieli mieć szansę na chwilę normalności.” Taki punkt widzenia, imperatyw był wystarczającym czynnikiem mobilizującym, a przytłaczająca większość przystępujących do powstania nie zdawała sobie w ogóle sprawy jakie mogą być jego konsekwencje. Stanęli do walki o swoje racje, godność i byli gotowi na jak najdalej idące poświęcenia. Cześć i chwała bohaterom! Bogusław Linda słusznie zauważa dalej: „Reszta to ideologia dorobiona przez polityków”. Doprecyzujmy: polityczne hieny.

Decyzje o rozpoczęciu walki podejmuje jednak dowództwo, biorąc pod uwagę, m.in.: sytuację geopolityczną, siły przeciwnika/szanse wygranej/przegranej, skutki wygranej/przegranej, itp.. Posłuchaliśmy głos ludu ustami Pana Bogusława, teraz posłuchajmy elit:

Generał Broni Kazimierz Sosnkowski:

"W obecnych warunkach politycznych, jestem bezwzględnie przeciwny powszechnemu powstaniu, którego sens historyczny musiałby z konieczności wyrazić się w zmianie jednej okupacji na drugą. Ocena sytuacji niemieckiej musi być bardzo trzeźwa i realna gdyż omyłka może kosztować bardzo wiele". (Treść depeszy Naczelnego Wodza z 29 lipca 1944 r. do generała Tadeusza Bora-Komorowskiego)

"Raz jeszcze powtarzam - w obecnych warunkach politycznych, jestem bezwzględnie przeciwny powszechnemu powstaniu. Rada Ministrów nie powinna obradować nad powstaniem nie znając przebiegu i wyniku rozmów w Moskwie". (Treść depeszy Naczelnego Wodza z 30 lipca 1944 r. do szefa Sztabu Naczelnego Wodza generała Stanisława Kopańskiego).

"Wszelka myśl o powstaniu zbrojnym jest nieuzasadnionym odruchem, pozbawionym sensu politycznego mogącym spowodować tragiczne, niepotrzebne ofiary". (Treść depeszy Naczelnego Wodza przesłanej 28 lipca 1944 r. do Prezydenta RP).

Generał Broni Władysław Anders:

"Byłem całkowicie zaskoczony wybuchem powstania w Warszawie. Uważam to za największe nieszczęście w naszej obecnej sytuacji. Nie miało ono najmniejszych szans powodzenia, a naraziło nie tylko naszą stolicę, ale i tę część Kraju, będącą pod okupacją niemiecką, na nowe straszliwe represje. (…) Chyba nikt uczciwy i nieślepy nie miał jednak złudzeń, że stanie się to, co się stało, to jest, że Sowiety nie tylko nie pomogą naszej ukochanej, bohaterskiej Warszawie, ale z największym zadowoleniem i radością będą czekać, aż się wyleje do dna najlepsza krew Narodu Polskiego"

"Uważałem, iż jakakolwiek akcja przeciwko Niemcom w warunkach istniejących w Kraju doprowadziłaby tylko do niepotrzebnego przelewu krwi polskiej. Bardzo stanowczo przedstawiłem ten pogląd generałowi K. Sosnkowskiemu i prosiłem go wydanie jak najbardziej wyrażanych i kategorycznych rozkazów zabraniających powstania w Polsce. Generał Sosnkowski zgadzając się z moim poglądem, wysłał 28 lipca 1944 roku depeszę do dowódcy Armii Krajowej".

Stanisław Cat-Mackiewicz:

"Przez wiele setek lat, dopóki istnieć będzie naród polski, każdy Polak będzie przyznawał, że Powstanie Warszawskie było samobójczym szałem, i będzie miał do niego synowską tkliwość i miłość. Będzie z niego dumny." 

Prof. Jan Ciechanowski (powstaniec): "Wybuch Powstania Warszawskiego był jedną z największych zbrodni dowództwa AK. Ten zryw nie miał najmniejszych szans powodzenia. Nieodpowiedzialna decyzja polityczna obozu londyńskiego skończyła się śmiercią ponad 270 tysięcy warszawiaków - w tym cywilów, żołnierzy, lecz przede wszystkim młodzieży, której zabrakło przy odbudowie zgruzowanej Warszawy oraz zniszczonego przez wojnę i okupanta kraju".

Powstanie jednak wybuchło i NADAREMNO rozlano morze polskiej krwi i doszczętnie zniszczono Warszawę. Stało się wielkie NIESZCZĘŚCIE i niewybaczalnym błędem jest zaprzeczanie temu. Gdy nieodpowiedzialny, niebaczny, bez wyobraźni, szaleńczo brawurowy kierowca rozjedzie na pasach matkę z dzieckiem prości ludzie wymierzają takiemu „sprawiedliwość na miejscu”, a z całą pewnością nikt nie staje w jego obronie, nie usprawiedliwia go (oprócz oduraczonego lewactwa, rzecz jasna). To naturalna reakcja na wyrządzoną, nawet nieumyślnie, krzywdę, cierpienie, kalectwo, śmierć spowodowane czyimś nieopanowaniem, brakiem rozeznania, chojractwem, niszczycielskim ryzykanctwem. A my mamy bronić decyzji o rozpoczęciu powstania?    

Powstańcy postąpili tak jak czuli. Dowództwo tak jak nie powinno. Oby nigdy więcej.

Pamiętajmy: Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie.

PS. Gen. Jerzy Patton: Wojna nie jest po to, byś zginął za swoją Ojczyznę - tylko po to, by tamten zginął za swoją.

Data:
Tagi: #
Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.