Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

ANTYPOLSKIE AWANTURY RABINA MICHAELA SCHUDRICHA

ANTYPOLONIZM

  ANTYPOLSKIE AWANTURY RABINA MICHAELA SCHUDRICHA
Aleksander Szumański
źródło: INTERNET

ANTYPOLSKIE AWANTURY RABINA MICHAELA SCHUDRICHA

Oskarżenia określonych kół żydowskich  w Stanach Zjednoczonych, jak też warszawskiego Żydowskiego Instytutu Historycznego pod kierownictwem Pawła Śpiewaka o  świadome mordowanie i grabienie mienia Żydów w czasie okupacji niemieckiej w Polsce zakrawa na jawne pogwałcenie polskiej tożsamości narodowej, jak też polskiej racji stanu, zwłaszcza jeżeli zestawi się to z opiniami przekazywanymi w latach 1945-47 przez żydowską prasę amerykańską, a obecnie  wrogi Polsce, Polakom i polskości żydowski „New York Times”.

Czytelnicy polscy w kraju ciągle za mało znają alarmujące ostrzeżenia głośnego autora polonijnego profesora Iwo Cypriana Pogonowskiego. Ten najwybitniejszy dziś wśród Polaków żyjących na Zachodzie znawca problematyki żydowskiej jest autorem opublikowanego już w dwóch wydaniach monumentalnego dzieła dokumentalnego "Jews in Poland", ze wstępem znanego sowietologa żydowskiego pochodzenia - profesora Richarda Pipesa.

Profesor Iwo Cyprian Pogonowski od kilku lat wytrwale i systematycznie ostrzega przed tym, co robią niektórzy bardzo wpływowi Żydzi zagraniczni, zwłaszcza amerykańscy, dla przyczernienia obrazu polskiej historii i upokorzenia Polaków. Zdaniem profesora Pogonowskiego, to wszystko jest tylko grą wstępną zmierzającą do ułatwienia nacisków na wypłatę przez Polskę jak największych „odszkodowań za żydowskie mienie". To, przed czym ostrzega wybitny żydowski politolog w USA N. Finkelsztejn w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej", twierdząc, że Światowy Kongres Żydów chce szantażami zmusić Polskę do wypłaty 67 miliardów dolarów lobby żydowskiemu w

Ameryce tytułem restytucji mienia żydowskiego w Polsce. W tym celu robi się wszystko, by upokorzyć Polskę, czym wprost otwarcie zagroził naszemu krajowi już parę lat temu jeden z czołowych przywódców żydowskich.

Za jeden z istniejących przejawów tego typu propagandy wymierzonej w Polaków profesor Pogonowski uznał całokształt twórczości Jana Tomasza Grossa, zwłaszcza jego eseje "Upiorna dekada", wydane w 1998 roku,

„Sąsiedzi”, „Strach”, „Złote żniwa”. W ocenie prof. Pogonowskiego: „Propaganda Grossa pomaga eksternistycznym ugrupowaniom żydowskim w ich próbach wymuszania od rządu polskiego haraczu za zbrodnie dokonane w Polsce przez Niemców, Sowietów i kryminalistów".

Aby uzyskać nakreślone wyżej cele prowadzi się akcję ciągłego prowokowania Polaków przez  kolejne agresywne zachowania, usunięcia krzyża papieskiego w Oświęcimiu, usunięcia krzyża z Sejmu, ścięcie krzyża papieskiego  na krakowskich Błoniach, ścięcia krzyża na Giewoncie, usunięcie krzyża w Stalowej Woli i ze Wzgórza Trzech Krzyży w Przemyślu.   Urządza się awantury lewackie pod Pałacem Prezydenckim za zezwoleniem Hanny Gronkiewicz –

Waltz z inicjatywy Bronisława Komorowskiego, etc. Podobnym celom służy stwarzanie różnego typu antypolskich „faktów prasowych", nagłaśnianie różnych rzekomych incydentów antyżydowskich, tak jak wymyślona afera z rzekomymi „antysemickimi" wystąpieniami na Majdanku. W Oświęcimiu odbywają się coroczne  pochody wrogiej Polsce młodzieży izraelskiej.

Jak to było możliwe, iż po dokonanym przez NKWD ludobójstwie w Katyniu w 1940 roku świat był o tej zbrodni informowany fałszywie, lub w ogóle tego tematu nie poruszano?

Jak to było możliwe, iż alianci, Wielka Brytania i USA w czasie II wojny światowej , nie czyniły niczego, aby przeszkodzić Hitlerowi w dokonaniu zagłady  Żydów?

70 lat temu polski rząd w Londynie poinformował aliantów o masowym mordowaniu Żydów przez Niemców.  Przez kolejne lata żądał podjęcia działań,  które  powstrzymałyby, lub uniemożliwiły Niemcom dokonania Holocaustu. Bez efektu. Owo milczące przyzwolenie światowych potęg na eksterminowanie  obywateli polskich, również pochodzenia żydowskiego, to do dzisiaj wstydliwa i niewyjaśniona karta historii. Trudno się dziwić, że w państwach tych dziś ochoczo wspiera się próbę przerzucenia na Polaków współodpowiedzialności za Holocaust. Lansuje się tezy, że w czasie wojny Polacy mieli rzekomo współdziałać niemieckimi okupantami, korzystać finansowo na Zagładzie (obrzydliwa teza Jana Tomasza Grossa), lub przynajmniej biernie przyglądać się rzezi współobywateli. Fakty są oczywiście inne, to właśnie Polacy z narażeniem życia ratowali Żydów i domagali się podjęcia przez aliantów  działań, które położą kres ludobójstwu.

Tymczasem dwaj najwięksi alianci Wielka Brytania i USA świadomie postanowiły nie reagować w sprawie zagłady Żydów. Już na początku 1940 roku dowództwo konspiracyjnego Związku Walki Zbrojnej poinformowało polski rząd w Londynie o prześladowaniu ludności żydowskiej. Premier i Wódz Naczelny Władysław Sikorski podzielił się tą informacją z premierem Wielkiej Brytanii Winstonem Churchilem i brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Antony Edenem. W kwietniu 1940  roku zapadła decyzja o utworzeniu obozu Auschwitz – Birkenau (Oświęcim – Brzezinka). Parę miesięcy później zaczęto tam zwozić polskich więźniów politycznych, a potem Żydów.

Aby poznać prawdę na temat sytuacji w Auschwitz potrzebne były dokładne i bezpośrednie relacje, co tak naprawdę się w nim dzieje. W połowie 1940 roku podporucznik Witold Pilecki, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, jednej z konspiracyjnych organizacji, scalonej później ze strukturami Armii Krajowej, przedstawił plan przedostania się do Auschwitz. Celem akcji było zebranie pełnych informacji na temat funkcjonowania obozu i zorganizowanie w nim ruchu oporu. 19 września 1940 roku Pilecki dobrowolnie dał się ująć Niemcom podczas łapanki w Warszawie, aby trzy dni później jako Tomasz Serafiński znaleźć się w obozie. 

To właśnie on przekazywał pierwsze źródłowe informacje o ludobójstwie, które zaczęło się w Auschwitz. Jego sprawozdanie, poprzez  konspiracyjną komórkę „Anna” w Szwecji zostało przesłane do Londynu. Z owego sprawozdania wynika m.in. jednoznacznie, iż jedynym sposobem ucieczki z Auschwitz był komin krematoryjny. Nie istniały żadne zwolnienia z Auschwitz przez Polski Czerwony Krzyż, czy przez komisję lekarską, jak kłamliwie podaje doradca Tuska „profesor” Władysław Bartoszewski. Niemiecka obozowa komisja lekarska w Oświęcimiu „zwolniłaby” z obozu chorego obrzezanego Żyda? Zapewne jedynie przez komin krematoryjny.

Wiosną 1941 roku Sikorski nasilił działania informujące aliantów i światową opinię o trwającym dramacie Żydów. 3 maja 1941 roku gen. Sikorski wystosował notę w języku francuskim, angielskim i hiszpańskim zatytułowaną „German occupation  in Poland” w której informował o eksterminacji Żydów. Informacje te były później wielokrotnie powtarzane przedstawicielom rządów Wielkiej Brytanii i USA. Jesienią 1941 roku władze III Rzeszy postanowiły „ostatecznie rozwiązać kwestię żydowską”.

W praktyce oznaczało to wymordowanie wszystkich Żydów.  Zanim doszło do opracowania szczegółowych założeń tej polityki (formalnie nastąpiło to podczas tzw. Konferencji w Wansee 20 stycznia 1942 roku w Berlinie) na ziemiach polskich Zagłada już trwała. Komenda Główna AK dysponowała informacjami, że w obozie w Chełmnie odbywa się masowe mordowanie Żydów, za pomocą spalin w zamkniętych ciężarówkach!!!

Również i o tej sprawie w grudniu 1941 roku zostali poinformowani przedstawiciele zachodnich rządów. Na przełomie lat 1941 – 1942 rząd Sikorskiego czynił wszystko co mógł, aby zmusić aliantów do działania. Polskie Ministerstwo Informacji wydało specjalną broszurę dotyczącą Zagłady – „Bestialstwo nie znane dotąd w historii”.

Zmęczony biernością aliantów  w czerwcu 1942 roku gen. Władysław Sikorski na falach BBC  wygłosił dramatyczny apel do Anglików o podjęcie działań  w celu zapobieżenia trwającej w Polsce zagładzie Żydów. Jego radiowe przemówienie rozesłane zostało później jako nota dyplomatyczna do wszystkich rządów sprzymierzonych. Bezdyskusyjnych dowodów trwającej zagłady Żydów  dostarczyła misja Jana Karskiego (właściwie Kozielskiego), który na polecenie polskich władz udał się do okupowanego kraju. Karski dwukrotni przedostał się do getta warszawskiego, przebywał również dwukrotnie w obozie przejściowym w Izbicy. Jesienią 1942 roku powrócił do Wielkiej Brytanii, gdzie jako naoczny świadek opowiedział o eksterminacji Żydów. W oparciu o przywiezione przez Karskiego dokumenty  w grudniu 1942 roku minister spraw zagranicznych  Edward Raczyński przygotował i przedstawił aliantom szczegółowy raport o Holocauście. Karski został przyjęty również przez prezydenta Stanów Zjednoczonych F.D. Roosvelta. Jan Karski spotkał się w Ameryce z wieloma wybitnymi osobistościami  Ameryki – politykami – przedstawicielami mediów i świata artystycznego. Wszędzie apelował o ratunek dla zabijanych Żydów. Bez rezultatu.

Jan Karski, właściwie Jan Kozielewski, pseudonim Witold (ur. 24 kwietnia 1914 roku w Łodzi zm. 13 lipca 2000 roku w Waszyngtonie) – polski prawnikdyplomatahistoryk, od 1939 roku w konspiracji, kurier i emisariusz władz Polskiego Państwa Podziemnego, świadek Holokaustu. Za swoją działalność został odznaczony najwyższymi odznaczeniami państwowymi – polskim Orderem Orła Białegoi amerykańskim Medalem Wolności.

10 grudnia 1942 roku Sikorski wydał kolejna notę do Narodów Zjednoczonych w której nawoływał do przeciwstawienia się trwającej eksterminacji  „obywateli polskich żydowskiego pochodzenia”. Noty dyplomatyczne poświęcone losom ludności żydowskiej wysyłał dwukrotnie do rządów sprzymierzonych ambasador RP w Londynie Edward Raczyński. Z podobnym apelem do międzynarodowej społeczności zwróciła się także Polska Rada Narodowa w Londynie. 18 grudnia 1942 roku  Prezydent Rzeczypospolitej Władysław Raczkiewicz wezwał papieża Piusa XII do przerwania milczenia i wzięcia w obronę mordowanych Żydów i Polaków. W Polsce jako jedynym państwie  okupowanym przez Niemcy za pomoc Żydom groziła kara śmierci.  Zabijano nie tylko „winowajców”, ale także ich rodziny. Mimo to od samego początku władze Polski Podziemnej pomagały Żydom.

Już od początku 1941 roku w Komendzie Głównej Armii Krajowej istniał Referat Żydowski, który zbierał informacje  o losach polskich Żydów. 4 grudnia 1942 roku została założona Rada Pomocy Żydom „Żegota” jako kontynuacja założonego we wrześniu 1942 roku Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom.

W marcu 1943 roku powołano Referat Żydowski w ramach Delegatury Rządu na  Kraj, który m.in. przekazywał  „Żegocie” fundusze na akcje pomocy i przesyłał raporty dla rządu w Londynie.  Gdy w nocy z 26 na 27 kwietnia  1943 roku Pilecki uciekł z Auschwitz, przekazał  na zachód kolejne dowody na trwające tam ludobójstwo Żydów. Polacy rozważali także desperacki atak  na Auschwitz (broniło go 8 tys. esesmanów), aby zwrócić uwagę na zagładę Żydów. W lipcu 1943 roku  „Żegota” wystosowała propozycję, aby rząd w Londynie zwrócił się oficjalnie do aliantów z prośbą o wymianę ludności żydowskiej na obywateli niemieckich.

Także Kościół katolicki nie pozostał obojętny na Holocaust. 14 grudnia  1942 roku przebywający w Londynie biskup włocławski Karol Radoński ostro  potępił w radiowym przemówieniu działania Niemców – „jeżeli chodzi o ludność żydowską to męka jej przewyższa wszystko co cokolwiek nienawiść i dzikość ciemiężcy  zdolna jest wymyślić[…] jako biskup polski z całą stanowczością potępiam zbrodnie dokonywane na ludności żydowskiej”.

Papież Pius XII uratował więcej Żydów niż wszyscy inni polityczni i religijni przywódcy świata razem wzięci. Izraelski historyk i dyplomata Pinchas Lapide szacował, że Pius XII ocalił blisko 900 tysięcy ludzi! „Zrobiłem kiedyś szacunki i oznacza to, że 20 procent żyjących obecnie na świecie Żydów istnieje dzięki niemu”! – Powiedział Pinchas Lapide. 

To Pius XII nakłaniał admirała Miklosa Horthyego, żeby powstrzymał deportacje węgierskich Żydów do Auschwitz. Tylko ta interwencja uratowała 200 tysięcy ludzi. Groził też ekskomuniką księdzu Józefowi Tiso, jeżeli będzie stosować represje wobec Żydów. 

Rządy USA i Wielkiej Brytanii były głuche na informacje o zagładzie Polaków i obywateli polskich pochodzenia żydowskiego w Polsce. Noty polskiego rządu spotykały się z obojętnością. Gdy na początku grudnia 1942 roku gen. Władysław Sikorski po raz kolejny nawoływał do zniszczenia bombami torów dojazdowych, komór gazowych i krematoriów w obozach zagłady w okupowanej Polsce, Churchil enigmatycznie obiecywał zająć się tą kwestią. Fakty są takie, że techniczne naloty na teren Oświęcimia były możliwe od 1942 roku, a w 1944 roku przeprowadzano je regularnie. W 1944 roku o bombardowanie  szlaków komunikacyjnych  do niemieckich obozów zagłady prosili już nie tylko Polacy, ale także amerykańskie organizacje żydowskie.

Brytyjczycy mieli informację na temat zagłady Żydów nie tylko od Polaków. Na przykład udało im się przechwycić depesze chilijskiego konsula w Protektoracie Czech i Moraw, które donosiły o początkach zagłady Żydów. Churchil nie tylko milczał. Firmował bowiem politykę brytyjskich władz w Palestynie, które skrupulatnie pilnowały, aby nie napływali do niej uciekający przed Holocaustem europejscy Żydzi. Gdy w grudniu 1940 roku do brzegów Palestyny dopłynął statek „Salvador”  z kilkuset nielegalnymi imigrantami, brytyjskie władze nie pozwoliły mu dopłynąć do Haify. Statek zatonął.  Takich incydentów na palestyńskim wybrzeżu w latach 1940 – 1942 było wiele.

Aby zrozumieć obojętność Brytyjczyków trzeba znać realia tamtej epoki. Nie tylko Niemcy uważali się za lepszych rasowo (rasę panów). Podobnie uważali Brytyjczycy.  Churchil wielokrotnie powtarzał „we are superior” (jesteśmy najlepsi). Dla brytyjskiej elity Żydzi, Arabowie, Hindusi, murzyni byli jedynie „lesser races”, czyli niższymi rasami. Sprawa zagłady Żydów zwyczajnie nie dotyczyła Brytyjczyków.  Podobnie zachowywał się rząd USA i amerykańskie elity. Prezydent Franklin. D. Roosevelt po prostu zabijał milczeniem polskie wołania o położenie kresu zagładzie. Roosevelt był skutecznym cynicznym politykiem. Warto przypomnieć, że zgodził się aby Stalin przypisał Niemcom odpowiedzialność za mord w Katyniu, bo nie chciał tłumaczyć wyborcom dlaczego pomagają jednemu zbrodniarzowi w walce z drugim. W sprawie Holocaustu Roosevelt dostrzegał zagrożenie dla swojego wizerunku. Wiedział bowiem, że gdyby podjął jakiekolwiek działania mogły by być przez opinię publiczną uznane za niewystarczające. Dlatego właśnie wolał milczeć. Gdy pod koniec października 1943 roku do Białego Domu przybyła delegacja amerykańskich rabinów, Roosevelt wymknął się potajemnie z Białego Domu, aby po raz następny uniknąć rozmowy na ten temat. O tym, że była to przemyślana polityka świadczą działania amerykańskiego Departamentu Stanu. Na początku 1943 roku urzędnicy odcięli amerykańskiej prasie dostęp do informacji o Zagładzie, jakie napływały od środowisk  żydowskich ze Szwajcarii. Kilka tygodni później na tajnej konferencji amerykańsko-brytyjskiej na wyspie Bermuda podjęto decyzję, że alianci nie podejmą specjalnych działań, aby przerwać Zagładę. Przebieg tej konferencji do tej pory owiany jest tajemnicą. Dokumenty brytyjskie dotyczące tej konferencji wciąż pozostają tajne. Amerykańskie odtajniono w niewielkim stopniu.

Rządy USA i Wielkiej Brytanii tylko raz oficjalnie odniosły się do Zagłady. 17 grudnia 1942 roku wydały notę dyplomatyczną, że po wojnie „winni nie unikną odpowiedzialności”. O ile Amerykanie i Brytyjczycy zwyczajnie ignorowali Holocaust, to trzeci co do ważności aliant zachodni Francuzi brali w nim czynny udział.

Francuski rząd Vichy od samego początku starał się „zaimponować” Niemcom swoim antysemityzmem. Jeszcze w październiku 1940 roku z III Rzeszy do Francji przetransportowano sześć tysięcy Żydów. W tym samym miesiącu wdrożono antyżydowskie ustawodawstwo i rozpoczęto prześladowania. Żydom zakazano wykonywania określonych zawodów, a Żydów-cudzoziemców internowano w obozach. Po tym nastąpiła rejestracja i konfiskata majątków. Władze Vichy były gotowe zintensyfikować prześladowania Żydów, byle tylko odebrana im własność trafiła do Francuzów. Władze Vichy same organizowały transporty do Auschwitz. Pierwszy z nich ruszył do Polski 27 marca 1942 roku, zaś ostatni odjechał w lipcu 1944 roku, już po lądowaniu aliantów w Normandii.  Amerykański historyk Robert Paxton  przekonywał w wydanej w 1972 roku książce „Francja Vichy” , że Niemcy utrzymywali we Francji znikome siły okupacyjne, bo większość zadań wykonywali sami Francuzi. Najlepszym komentarzem  do całej sprawy jest spór pomiędzy francuskimi kolejami państwowymi, a rządem, o rachunki za wywóz Żydów do obozów śmierci w Polsce. Ponieważ nie zapłacił ich rząd Vichy, władze firmy domagały się uregulowania rachunków za tę usługę jeszcze rok po zakończeniu wojny. Te fakty ciekawie wyglądają na tle publikacji współczesnych mediów francuskich piętnujących rzekomy polski antysemityzm i „polskie obozy zagłady”.

Polityczną wańkę-wstańkę z hipokryzją w tle prezentuje wizyta w Polsce,  w dniach 2 – 4 lipca 2010 roku, a więc również w czasie trwania  ciszy wyborczej,   ponad setki politycznych VIP-ów, wśród nich sekretarz stanu USA Hillary Clinton, celem spotkania się  z p.o. prezydenta RP Bronisławem Komorowskim. Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski wizytę potwierdził, nie podał jednak celu wizyty.

Cel wizyty był oczywisty.  Hillary Clinton wysłana została przez wpływowe ( bez rejestracji w sądach) samozwańcze grupy organizacji żydowskich w USA, aby załatwiła z nowym(!) prezydentem RP wypłatę majątku Narodu Polskiego na rzecz owych grup w kwocie przekraczającej 67 miliardy dolarów USA, a więc 4,2 razy więcej niż wynosi polski deficyt budżetowy / 52 miliardy zł – 16 miliardów dolarów amerykańskich /, przy długu zagranicznym państwa polskiego wynoszącym ponad 185 miliardów euro.

Bezprecedensowa wizyta przypadająca w czasie kampanii prezydenckiej i ciszy wyborczej dla pokazania się Komorowskiemu  100 politycznym VIP-om  na czele z sekretarzem stanu USA Hillary Clinton  stanowiła jawne pogwałcenie  suwerenności Polski z obrazą przez USA polskiej racji stanu.

Nie informowanie opinii publicznej o zaplanowanej wizycie i jej nie przypadkowy przecież termin stanowił następny krok w serwilistycznej, aroganckiej, antypolskiej, polityce rządu Donalda Tuska. Wizytę Hillary Clinton w tym wyborczym terminie należy uznać za niedopuszczalną i bezpardonową ingerencję w wewnętrzne sprawy Polski z arogancją prezydenta Stanów Zjednoczonych włącznie.

Wizyta lipcowa 2010 była integralnie powiązana również ze spotkaniem w USA Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego z grupą czołowych przedstawicieli tzw. lobby żydowskiego- samozwańczych organizacji żydowskich w USA  w marcu 2008 r. Podczas tego spotkania w Nowym Jorku z przedstawicielami organizacji żydowskich w USA premier Donald Tusk obiecał rozwiązanie jeszcze w roku 2008  ciągnącego się od lat problemu restytucji prywatnego mienia żydowskiego w Polsce. Informację  potwierdził były szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak, który towarzyszył  szefowi rządu podczas wizyty w USA.

Prace nad projektem ustawy w ramach rządu prowadził wiceminister skarbu państwa Krzysztof Łaszkiewicz, będący w  stałym kontakcie ze środowiskiem żydowskim w USA.

Łaszkiewicz dostał polecenie od premiera, aby przyspieszyć prace, tak aby wiosną 2009 rząd zakończył prace nad projektem ustawy, a do jesieni 2009 roku ustawa mogła być przedstawiona Sejmowi.

Nowak zaznaczył, że premier prosił przedstawicieli organizacji żydowskich zainteresowanych reprywatyzacją o wyrozumiałość.

Premier Tusk poruszając problem prywatnej własności był bardzo otwarty i potwierdził to o czym zapewnia min. Łaszkiewicz, który powiedział, że ten rząd zobowiązuje się do rozwiązania problemu. Premier powiedział, że do września 2009 roku ustawa o reprywatyzacji zostanie uchwalona i szybko jeszcze w roku 2009 wprowadzona w życie. Wiceprezes Światowego Kongresu Żydów / WJC / Kalman Sułtanik oświadczył, iż premier zapowiedział poddanie pod głosowanie ustawy o reprywatyzacji mienia żydowskiego jeszcze do września 2008 roku.

Informacja z marca 2008 roku nie wyjaśnia pod jakie głosowanie nieistniejąca ustawa o reprywatyzacji mienia żydowskiego ma być poddana. Nie podanp również, iż w przypadku mienia pożydowskiego  każdą indywidualną sprawę wyjaśnia postępowanie sądowe  z udziałem kuratora reprezentującego interesy byłego  właściciela.

Premier polskiego rządu deklarując wypłatę amerykańskim  organizacjom żydowskim za mienie pożydowskie w żądanej wysokości 67 miliardów dolarów nie oświadczył publicznie z jakich środków owe pieniądze / odszkodowania ? / będą pochodzić. Z budżetu państwa?

Zapewne Tusk zmierza do przekazania majątku  narodowego do kas lobby żydowskiego w USA, w czym dopomoże mu 100 VIP-ów z Hilary Clinton na czele. Deficyt budżetowy państwa polskiego wynosi 52 miliardy zł czyli ok. 16 miliardów dolarów USA. Tusk podjął więc zobowiązanie skarbu państwa w wysokości przekraczającej  4,5 razy deficyt budżetowy państwa.

Istniał oczywiście plan pokazania Komorowskiego w uściskach z Hillary Clinton, aby w ten sposób zapewnić mu zwycięstwo w II turze wyborów prezydenckich. Kaczyński w razie zwycięstwa nie był by właściwym prezydentem RP do tych haniebnych rokowań.

Mam nadzieję, że rząd jeszcze raz zastanowi się nad kwestią reprywatyzacji; odmowa zwrotu własności jest niemoralna - podkreślił w rozmowie z PAP naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

W rozmowie z PAP naczelny rabin Polski oświadczył, iż rząd Polski jeszcze raz zastanowi się nad kwestią reprywatyzacji. Odmowa zwrotu własności jest niemoralna – powiedział Schudrich. W ocenie rabina Polski reprywatyzacja jest wyzwaniem moralnym dla rządu i narodu polskiego.

Po Katyniu 2010 do zdobycia przez „neo  Konfederację targowicką” pozostawał wówczas  jeszcze tylko Pałac Prezydencki.

Opracowanie Aleksander Szumański , świadek historii - dziennikarz niezależny, korespondent światowej prasy polonijnej, akredytowany (USA) w Polsce w latach 2005 - 2014, ścigany i skazany na śmierć przez okupantów niemieckich.

Kombatant - Osoba Represjonowana - zaświadczenie o uprawnieniach Kombatantów i Osób Represjonowanych nr B 18668/KT3621.

Członek Stowarzyszenia Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej. Nr leg. 122.

Dokumenty, źródła, cytaty:

http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_520.html

http://nczas.com/wazne/restytucja-mienia-zydzi-polski-msz-o-co-chodzi/

http://nczas.com/wiadomosci/polska/michalkiewicz-sa-przeslanki-aby-sadzic-tusk-po-cichu-zwraca-tzw-mienie-zydowskie/

Data:
Kategoria: Gospodarka
Tagi: #antypolonizm

Aleksander Szumański

Aleszum.blog - https://www.mpolska24.pl/blog/aleszumblog111111

Lwowianin, korespondent światowej prasy polonijnej w USA, Kanadzie,RPA, akredytowany w Polsce. Niezależny dziennikarz i publicysta,literat, poeta, krytyk literacki.
Publikuje również w polskiej prasie lwowskiej "Lwowskie Spotkania".

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.