Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej o plikach cookies możesz przeczytać tutaj.

Autorzy więcej

6 sierpnia 2015 roku przestaję się wstydzić

Pięć lat temu, dzień po dniu zaczął narastać mój wstyd za Głowę mojej Ojczyzny.

6 sierpnia 2015 roku przestaję się wstydzić
Dzień uśmiechu 1 Maud!
źródło: własne

Jako p.o. Prezydenta RP i prezydent –elekt w lipcu 2010 roku zdecydował ex cathedra „„- Bronisław Komorowski powiedział o krzyżu pod Pałacem Prezydenckim: "Krzyż przed Pałacem Prezydenckim to symbol religijny, więc zostanie we współdziałaniu z władzami kościelnymi przeniesiony w inne, bardziej odpowiednie miejsce".  Tak rozpoczęła się walka o Krzyż pod Pałacem prezydenckim, który miał tam stać do momentu ustawienia pomnika czy innej, godnej formy upamiętnienia Ofiar Katastrofy Smoleńskiej -Elity Rzeczpospolitej. To był moment od którego rozpoczął się podział społeczeństwa na racjonalnych -dla których nastąpił koniec żałoby posmoleńskiej równoznaczny z przyjęciem rosyjskiej wersji wydarzeń w Smoleńsku – oraz sekty smoleńskiej, dla której wiedza o imponderabiliach katastrofy i badania jej przyczyn była niewystarczająca, a bezwzględnym imperatywem pamięci o Ofiarach było ustawienie pomnika w tym miejscu.
Przeszłość kariery politycznej i dziwnej finansowej Bronisława Komorowskiego budziła poważne zastrzeżenia, a afera marszałkowa poważnie dyskwalifikowała go do objęcia najważniejszego stanowiska w Polsce.
A potem było pasmo wydarzeń, wypowiedzi i działań dowodzących jednoznacznie wielu Polakom, że Prezydent Komorowski po prostu nie dorósł do tego, bo nie jest w stanie godnie reprezentować Polski. Pomyłki, wpadki, żenujące wypowiedzi.
       Od kilku dni, po raz pierwszy od 5 lat zaczynam mieć nadzieję na normalność. Na to, że mój kraj reprezentować będzie Głowa państwa, która nie będzie wiecznie się mylić, mieć problemy z wyrażaniem swoich myśli w słowie i piśmie, czy nie zna języków obcych. Zna prawo i nie będzie akceptować bubli ustawowych, a sam będzie w stanie racjonalnie przygotowywać własne projekty ustaw. Nie ma w przeszłości „wzlotów finansowych", a w jego karierze naukowej nie wspomagał go na żadnym etapie jakiś teść z  UB/SB. A przy jego boku będzie stać Pierwsza Dama, które równie godnie może reprezentować Polskę. Z szacowną przeszłością i – nie ukrywam, że odmiana mnie cieszy – świetnym wyglądem.
Nade wszystko cieszy mnie wysoki poziom komunikacji Prezydenta Andrzeja Dudy ze społeczeństwem i zdolność do reprezentacji Polski w kontaktach zewnętrznych.
To wszystko powoduje, ze po prostu cieszę się i czuje niesłychaną ulgę po tych ostatnich 5 latach wstydu.
Mam tez pełna świadomość, że mimo iż w przeszłości Prezydenta Andrzeja Dudy nie ma ciemnych kart trwająca kampania wyborcza nie ułatwi mu startu w jego prezydenturę. Wiele wskazuje na to, że są spore grupy ludzi pragnących od pierwszego dnia ( zaczęli już wcześniej) szukać sposobu na utrudnienie w sprawowaniu funkcji, a także na próbie ograniczania jego wpływu na nastroje społeczne.
Opróżnienie kasy Kancelarii Prezydenta jest tego dowodem. A także nagminnie pojawiające się hasła działaczy partyjnych PO, dziennikarzy oraz zwolenników PO powstrzymania się przez Prezydenta Andrzeja Dudę od zapowiadanej przez niego kontynuacji bezpośrednich spotkań z Polakami. Dla mnie te hasła to efekt strachu przed potencjalnym wpływem wynikającym z takich spotkań bezpośrednich na wynik wyborów jesiennych. Zdają się nie pamiętać, że to właśnie Andrzej Duda przyjął jesienią ur. zasadę bliskiego
kontaktu z ludźmi.
Podziękowanie wyborcom w Polsce i podtrzymanie głoszonych wtedy przyrzeczeń o kontynuacji jest naturalnym skutkiem Jego wyboru.
Nienaturalne natomiast jest nieudolne naśladownictwo pani premier Ewy Kopacz. Która włóczy po Polsce ministrów, stołki i stoły, BOR, puste samoloty, samochody itp. Oczywiście z kasy KPRM, a nie z funduszy wyborczych swojej partii.
         Przed nami nowe otwarcie polskiej prezydentury. Jestem głęboko przekonana, że wyborcy się nie zawiodą. C, którzy glosowali na Andrzeja Dudę będą cieszyć się ze zmiany. Ci, którzy byli jemu przeciwni  mile się rozczarują.
Pod warunkiem, że nie poddadzą się manipulacjom walczących o swój byt w Sejmie cwanych politykierów. I wspierających ich bezkrytycznie niektórych dziennikarzy mediów wszelakich.
 Dzisiaj jest dla mnie piękny dzień. Jako katoliczka powiem tak: oto jest dzień, który dał nam Pan. Agnostyków i ateistów uspokajam- to jest także Wasz prezydent i nic niegodnego przeciwko Wam nie uczyni. Mamy szansę na wspólnotę. I wykorzystajmy to.      

Data:
Kategoria: Polska

Maud Puternicka

1 Maud Puternicka - https://www.mpolska24.pl/blog/1-maud-puternicka

Dawniej rzemieślnik,dyrektor PR w koncernie Unilever, właściciel spółek. Członek wspierający Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010

Komentarze 0 skomentuj »
Musisz być zalogowany, aby publikować komentarze.
Dziękujemy za wizytę.

Cieszymy się, że odwiedziłeś naszą stronę. Polub nas na Facebooku lub obserwuj na Twitterze.